Ewa Maria Ogińska

untitled-design-1

Wysłałam swój tekst do czterech wydawnictw. Po udzielonych mi informacjach zwrotnych w postaci kontaktów telefonicznych, rozmowa z Panią Agatą z Wydawnictwa Dygresje była najbardziej przekonująca i elastyczna, co w moim przypadku miało ogromne znaczenie.
Kontakty z redaktorem naczelnym, Panią Agatą, były tak częste, jak tego potrzebowałam. Miałam bowiem możliwość kontaktów mailowych jak również
telefonicznych. Najbardziej podobał mi się profesjonalizm i zaangażowanie Pani Agaty. Czułam, że naprawdę zależy jej na jak najlepszym efekcie końcowym. Nie mam pojęcia, jak wygląda współpraca ze znanymi pisarzami, ale ja w tym przypadku tak się właśnie czułam. Sugestie Pani Agaty i doradztwo w niektórych sytuacjach były dla mnie bardzo pomocne.
Jestem usatysfakcjonowana w 100%. Jeżeli dopnę tylko na ostatni guzik kolejny materiał, nie będę już szukała i pisała do innych wydawnictw. Od razu skontaktuję się z Dygresjami. Kontaktu telefonicznego z Panią Agatą także nie skasuję. Będę chwalić Wydawnictwo zawsze i wszędzie. Dziękuję.

 .

Larissa Awiżeń

larisatestimonial

Miałam propozycje kilku wydawnictw zainteresowanych moim tekstem. Warunki współpracy były podobne. Kiedy już miałam podpisywać umowę z jednym z nich, otrzymałam wiadomość od Pana Dominika z propozycją podjęcia współpracy. Na moją decyzję przystąpienia do niej wpłynęło to, że wydawca osobiście przeczytał i rzeczowo zrecenzował tekst, nie wykluczając uwag krytycznych. Takie podejście do sprawy nie było dla mnie obojętne.
W kontakcie z redaktorem prowadzącym wyczuwało się duże zaangażowanie osobiste. Również doradztwo Pani Emilii czasami było wręcz bezcenne.
Proces wydawniczy miał dwie bardzo mocne zalety:
rzetelność: szybkie reagowanie na każdy problem zgłaszany przez autora
oraz dotrzymanie terminów postępujących prac nad książką.
Jako debiutantka spotkałam się z dużą życzliwością wydawcy, niezwykle inteligentnego i taktownego redaktora Błażeja Kusztelskiego, a przede wszystkim Pani Emilii, która pilotowała mnie przez cały, tak ważny dla mnie czas i była na każde zawołanie. Ogromnie dziękuję!
 .

Aleksandra Szablewska

untitled-design

Wybór wydawnictwa jest w dużej mierze owocem szczęśliwego przypadku. Zależało mi na tym, żeby znaleźć profesjonalne środowisko, z historią, z doświadczeniem, któremu można zaufać, powierzając swoją cząstkę literatury. Szukając takiego miejsca, trafiłam na Państwa stronę. Uświadomiłam sobie również, że w swojej bibliotece mam „Rowerem i pieszo przez czarny ląd” Kazimierza Nowaka, pięknie wydaną przez Sorus. Zapoznałam się z opiniami innych autorów, co utwierdziło mnie w  decyzji, by się z Państwem skontaktować. Spotkałam się wtedy z wielką życzliwością i otwartością na współpracę – ta wymiana wiadomości i opinii była dla mnie bardzo cenna.

Kontakt z redaktorem prowadzącym był prawdziwą przyjemnością. Przede wszystkim jestem wdzięczna za tyle naturalności w wymianie myśli. Za wyrozumiałość i cierpliwość podczas całego procesu wydawniczego. Czułam się uważnie słuchana i rozumiana. Prowadzona. To była atmosfera, w której można stworzyć coś pięknego. Wiedziałam, że mam redaktora, który zmierza ze mną, wskazując mi drogę. Krok po kroku, mail po mailu.

Co najbardziej podobało się Pani podczas procesu wydawniczego?

Kontakt. Pomoc w redakcji tekstu. Cierpliwość podczas korekty. Chwila, w której zobaczyłam wybraną propozycję okładki. Chwila, w której otworzyłam egzemplarze autorskie.

Czy gdyby wydawałby Pani kolejną książkę, to zdecydowałby się Pani na nasze wydawnictwo?

Jak najbardziej – ze względu na wspaniałą i naturalną atmosferę, w jakiej książka nabiera kształtu.

 .

Jolanta Krajnik

untitled-design-5

Nie podjęłam decyzji od razu. Sprawdziłam rankingi. Okazało się, że jesteście dobrym wydawnictwem i nie pomyliłam się.

Podczas procesu wydawniczego, komunikacja między redakcją a mną była bardzo dobra i wszystko przebiegało zgodnie z planem. Byłam informowana na bieżąco, co dzieje się z moją książką.

Kontakty z redaktor prowadzącą, p. Agatą Sikorską, były dla mnie prawdziwą przyjemnością. To osoba godna zaufania, miła w rozmowie, umiejąca zarówno słuchać, jak i doradzić. Odpowiedni człowiek na właściwym miejscu.

Moje następne książki, chcę wydawać w Waszym wydawnictwie. Wiem, że współpraca będzie pełna, jak do tej pory. Mam do Was pełne zaufanie. 

 .

Łukasz Supergan, autor książki „Pustka wielkich cisz”

Praca z wydawnictwem „Sorus” to praca z szybkim i elastycznym zespołem. Otwartym na sugestie, doświadczonym, a przy tym podchodzącym do autora po przyjacielsku. Czas od złożenia książki do ujrzenia jej w dłoniach był krótki, a rezultat – znakomity. Moja pierwsza książka wygląda lepiej, niż sobie to wcześniej wyobrażałem.

Jeśli szukasz wydawcy, który pomoże Ci na każdym etapie powstawania Twojej książki, wysłucha Twoich sugestii, pomoże rozwiać wątpliwości – praca z „Sorusem” będzie czystą przyjemnością.

 .

Lech Rudnicki, autor książki “Bogaty człowiek z miasta Łodzi”

Dostałem „anioła stróża” i to z tą osobą krok po kroku doszliśmy do celu. Muszę powiedzieć, że wszystkie moje sugestie i uwagi były brane pod uwagę i NIK MNIE NIE LEKCEWAŻYŁ. Ostatecznie, jak się okazało, moja książka jest w ponad dziesięciu hurtowniach. Polecam szczerze wszystkim, którzy chcą coś wydać, a debiutantom w szczególności.

 

 .

Zaprojektowane przez Klienter.pl


Chcesz zobaczyć swoją książkę?

Zapisz się na newsletter. Otrzymasz przygotowana specjalnie dla Ciebie wizualizację!

Interesuje Cię:

Dołącz, aby otrzymywać porady i materiały dla autorów!